IV Nsm 259/25 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Wieliczce z 2025-10-29
Sygnatura akt : IV Nsm 259/25
POSTANOWIENIE
Dnia 29 października 2025 roku
Sąd Rejonowy w Wieliczce, IV Wydział Rodzinny i Nieletnich w składzie:
Przewodniczący: sędzia Paweł Styrna
po rozpoznaniu w dniu 29 października 2025r. w Wieliczce
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z wniosku K. P.
z udziałem M. P. (1)
o rozstrzygnięcie o istotnych sprawach dziecka
postanawia:
1. wyrazić zgodę na udział małoletniej M. P. (2) ur. (...) w K. c. M. i K., w sakramencie Pierwszej Komunii Świętej w roku 2025r.,
2. stwierdzić, że orzeczenie Sądu zastępuje zgodę ojca małoletniej M. P. (1),
3. orzec, że strony samodzielnie ponoszą koszty postepowania związane ze swoim udziałem w sprawie.
sędzia Paweł Styrna
sygnatura akt Nsm 259/25
UZASADNIENIE
postanowienia z dnia 29 października 2025r.
Wnioskodawczyni K. P., matka małoletniej M. P. (2), wniosła o wyrażenie przez sąd zgody na przystąpienie dziecka do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej w roku 2025, w miejsce braku zgody ojca dziecka, uczestnika postępowania.
Uczestnik postępowania, ojciec dziecka, sprzeciwił się wnioskowi, podnosząc, że nie wyraża zgody na udział córki w komunii świętej z uwagi na swoje przekonania światopoglądowe oraz brak zgody na chrzest dziecka. W toku postępowania zgłaszał także zastrzeżenia co do formy wysłuchania małoletniej oraz neutralności osoby psychologa uczestniczącego w czynności, a także wskazywał na możliwość wystąpienia u dziecka konfliktu lojalnościowego.
Sąd ustalił co następuje:
Sąd ustalił, że małoletnia M. P. (2), urodzona (...), jest córką stron postępowania, K. i M. P. (1), których małżeństwo zostało rozwiązane wyrokiem rozwodowym z dnia 24 września 2019 roku. W wyroku tym obojgu rodzicom pozostawiono pełnię władzy rodzicielskiej, a miejscem pobytu dziecka ustalono miejsce zamieszkania matki. Strony zostały zobowiązane do współdziałania w sprawach istotnych dotyczących osoby i majątku dziecka, w szczególności w zakresie opieki zdrowotnej, edukacji oraz wychowania. Związek małżeński stron zawarty został w dniu 29 września 2014 roku w formie wyznaniowej, w parafii rzymskokatolickiej św. K. w W..
W lutym 2016 roku małoletnia M. P. (2) została ochrzczona w obrządku katolickim. Po rozwodzie stron dziecko pozostaje pod opieką matki, z którą regularnie uczestniczy w praktykach religijnych, w tym w niedzielnych nabożeństwach oraz zajęciach katechezy szkolnej. Obecnie uczęszcza do trzeciej klasy szkoły podstawowej, w której, zgodnie z tradycją religijną i programem szkolnym, dzieci przygotowują się do sakramentu pierwszej komunii świętej.
W trakcie wysłuchania (karta 106) małoletnia oświadczyła, że wyraża chęć udziału w komunii, postrzegając to wydarzenie zarówno w wymiarze religijnym, jak i rodzinnym, dziecko jednoznacznie potwierdziło gotowość do przystąpienia do sakramentu oraz znaczenie, jakie przypisuje tej uroczystości.
Ojciec dziecka, M. P. (1), wyraził sprzeciw wobec planowanego udziału córki w pierwszej komunii świętej, powołując się na brak swojej zgody na chrzest oraz odmienne przekonania światopoglądowe. Sprzeciw ten został przekazany matce dziecka jeszcze przed zainicjowaniem postępowania. Proponował także zorganzowanie urozystości świeckiej, zamiast uroczustości z okazji pierwszej komunii, zarzucil także nadużycie art. 5 po przez jednostronne forsowanie światopoglądu matki z pominięcie, współodpowiedzianości rodzicielskiej ojca. W toku sprawy uczestnik zgłaszał także zastrzeżenia dotyczące formy i przebiegu wysłuchania dziecka przez sąd, kwestionował neutralność biegłej psycholog oraz wskazywał na ryzyko występowania u dziecka konfliktu lojalnościowego.
Z postawy stron postępowania i składanych przez nich oświadczeń wynika trwały brak porozumienia między rodzicami w zakresie podejmowania wspólnych decyzji wychowawczych dotyczących dziecka. Pomiędzy stronami już wcześniej bowiem istniały spory dotyczące istotnych spraw dziecka, tj. wyboru szkoły podstawowej, które wymagały interwencji sądu opiekuńczego i rozstrzygnięcia na podstawie art. 97 § 2 k.r.o.
Odnosząc się do zarzutów uczestnika, co do wysłuchania małoletniej M. P. (2), należy podkreślić, że czynność ta została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi standardami procesowymi oraz z poszanowaniem godności małoletniej, prawa do swobodnej wypowiedzi i potrzeby zapewnienia atmosfery bezpieczeństwa emocjonalnego. Wysłuchanie zostało przeprowadzone przez sędziego w obecności psychologa, nie jako biegłego w rozumieniu przepisów art. 278 i n. k.p.c., lecz w charakterze osoby wspierającej sąd w przeprowadzeniu wysłuchania dziecka, zgodnie z art. 576 § 2 k.p.c. Obecność psychologa miała na celu zapewnienie prawidłowości przebiegu wysłuchania oraz zagwarantowanie, by dziecko czuło się bezpieczne i mogło przedstawić swoje stanowisko w sposób nieskrępowany, z uwzględnieniem jego wieku, poziomu rozwoju emocjonalnego i intelektualnego.
Z treści notatki z wysłuchania nie wynika, by w trakcie czynności sędzia ani towarzyszący jej psycholog w jakikolwiek sposób ingerowali w treść wypowiedzi dziecka, sugerowali odpowiedzi bądź wywierali wpływ na kierunek rozmowy. Wypowiedzi małoletniej były spontaniczne, konsekwentne i zrozumiałe, a dziecko posługiwało się pojęciami właściwymi dla swojego wieku i poziomu rozwoju. Małoletnia swobodnie wyrażała swoje poglądy, opisywała swoje przeżycia związane z przygotowaniami do komunii, a także wskazywała na znaczenie, jakie przypisuje tej uroczystości. Czynność wysłuchania została przeprowadzona w warunkach przyjaznych dziecku, bez obecności stron postępowania, co dodatkowo ograniczyło możliwość wystąpienia ewentualnego konfliktu lojalnościowego oraz zwiększyło komfort emocjonalny dziecka.
Zgłoszone przez uczestnika oraz jego pełnomocnika zastrzeżenia dotyczące rzekomej stronniczości psychologa biorącego udział w wysłuchaniu małoletniej nie znajdują żadnego potwierdzenia w przebiegu czynności. W szczególności, pełnomocnik formułując zarzuty ograniczył się wyłącznie do wskazania tytułów publikacji naukowych autorstwa psychologa, bez przedstawienia jakichkolwiek konkretnych treści tych publikacji, ich kontekstu czy wpływu na przebieg czynności sądowej. Zarzuty odnoszące się do światopoglądu osoby uczestniczącej w wysłuchaniu mają charakter czysto spekulatywny i nie wskazują żadnych konkretnych okoliczności świadczących o stronniczości, uprzedzeniu lub braku bezstronności psychologa. Takie sugestie, niepoparte choćby jednym faktem wskazującym na wpływ przekonań psychologa na przebieg czynności, nie mogą być traktowane jako uzasadnione. Niezależnie od powyższego, należy stanowczo podkreślić, że psycholog uczestniczący w wysłuchaniu nie został powołany jako biegły sądowy i nie sporządzał opinii w sprawie, a jego rola ograniczała się wyłącznie do zapewnienia, by dziecko mogło wyrazić swoje zdanie w atmosferze zaufania i spokoju. W tej funkcji psycholog nie podlega ocenie w trybie właściwym dla biegłych, a zatem nie może być również podstawą skutecznego zarzutu stronniczości.
Dodatkowo wyjaśnić należy, że w niniejszej sprawie brak było podstaw do powoływania dowodu z opinii zespołu specjalistów sądowych (OZSS), albowiem jej przedmiot, zgoda na dokonanie jednorazowej czynności w postaci przystąpienia małoletniej do sakramentu pierwszej komunii świętej, nie uzasadniał potrzeby przeprowadzania pogłębionej diagnozy relacji rodzinnych, kompetencji wychowawczych rodziców, ani stanu psychofizycznego dziecka. Spór pomiędzy rodzicami dotyczył wyłącznie konkretnej, pojedynczej decyzji wychowawczej o charakterze religijnym, mającej znaczenie symboliczne i tożsamościowe, ale niemającej wpływu na zakres praw i obowiązków rodzicielskich stron względem dziecka ani na sposób wykonywania władzy rodzicielskiej. Zgodnie z art. 97 § 2 k.r.o., sąd rozstrzyga wyłącznie w zakresie, w jakim nieporozumienie rodziców uniemożliwia podjęcie decyzji w istotnej sprawie dziecka. Wydane w takim trybie orzeczenie nie zmienia treści ani zakresu wykonywania władzy rodzicielskiej, nie ogranicza jej, nie pozbawia żadnego z rodziców przysługujących im uprawnień, ani nie modyfikuje sytuacji prawnej dziecka. Stanowi ono jedynie substytut zgody drugiego z rodziców, wyłącznie na potrzeby podjęcia konkretnej decyzji i tylko w tym zakresie. W tym przypadku dotyczyło to jednorazowego aktu religijnego, który nie niesie ze sobą konsekwencji prawnych w zakresie obowiązków lub uprawnień dziecka, ani nie tworzy stanu prawnego wymagającego trwałego rozstrzygnięcia sądowego.
Sąd zważył co następuje:
Zgodnie z treścią art. 97 § 1 i 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zasadą jest, że każdy z rodziców wykonuje władzę rodzicielską samodzielnie, jednakże w sprawach istotnych dotyczących osoby dziecka ustawodawca nakłada na rodziców obowiązek współdziałania i podejmowania decyzji wspólnie. W sytuacji braku porozumienia pomiędzy rodzicami rozstrzyga sąd opiekuńczy, którego orzeczenie zastępuje zgodę jednego z nich. Przepis ten stanowi wyraz konstytucyjnej zasady ochrony dobra dziecka oraz równouprawnienia rodziców w wykonywaniu władzy rodzicielskiej. Ustawodawca przyjął konstrukcję równorzędnego sprawowania tej władzy przez oboje rodziców, co oznacza, że żadne z nich nie jest uprawnione do jednostronnego podejmowania decyzji w sprawach mających doniosłe znaczenie dla rozwoju, wychowania lub tożsamości dziecka. Katalog spraw istotnych nie ma charakteru zamkniętego i obejmuje wszelkie kwestie wykraczające poza sferę bieżącej pieczy nad dzieckiem. Do tej kategorii zaliczane są m.in. decyzje dotyczące wyboru miejsca zamieszkania dziecka, jego edukacji, leczenia, obywatelstwa, wyjazdu za granicę, a także kwestii wychowania religijnego i światopoglądowego. O zakwalifikowaniu danej sprawy jako istotnej decyduje jej znaczenie dla kształtowania osobowości, przekonań, stanu zdrowia lub sytuacji życiowej dziecka. W tego rodzaju sprawach żaden z rodziców nie może działać samodzielnie, a brak zgody drugiego rodzica wymaga interwencji sądu opiekuńczego.
Rozstrzygnięcie sądu oparte na art. 97 § 2 k.r.o. ma charakter zastępczy i władczy, w jego wyniku sąd podejmuje decyzję w miejsce jednego z rodziców, który nie wyraził zgody. W ten sposób sąd przywraca możliwość prawidłowego wykonywania władzy rodzicielskiej, gdy naturalny mechanizm współdziałania między rodzicami zawodzi. Orzeczenie sądu nie zmienia zakresu władzy rodzicielskiej, nie modyfikuje jej treści ani nie ogranicza uprawnień któregokolwiek z rodziców, a jedynie zastępuje ich brak porozumienia w konkretnej sprawie.
Podstawowym kryterium rozstrzygnięcia sądu opiekuńczego jest dobro dziecka, które stanowi zasadę naczelną w prawie rodzinnym. Oceniając, jakie rozwiązanie jest z tym dobrem zgodne, sąd kieruje się przesłankami obiektywnymi, uwzględniającymi potrzeby rozwojowe dziecka, jego wiek, poziom dojrzałości emocjonalnej, a także konieczność zapewnienia mu stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Dobro dziecka ma charakter nadrzędny wobec interesów i przekonań rodziców, co oznacza, że decyzje podejmowane przez sąd mogą nie pokrywać się z oczekiwaniami żadnej ze stron, jeśli sąd uzna, że służą one lepiej realizacji potrzeb dziecka.
Z kolei art. 582 Kodeksu postępowania cywilnego określa tryb postępowania w sprawach rozstrzygania o istotnych sprawach dziecka. Postępowanie toczy się w trybie nieprocesowym, a sąd obowiązany jest umożliwić rodzicom złożenie oświadczeń, a więc zapewnić im prawo do wypowiedzenia się co do przedmiotu sporu. Wysłuchanie rodziców jest elementem gwarantującym zasadę kontradyktoryjności w postępowaniu nieprocesowym oraz urzeczywistniającym obowiązek współdziałania w sprawach dziecka. Orzeczenie wydane w tym trybie zastępuje brak zgody jednego z rodziców i ma moc prawną równą oświadczeniu woli rodzica w zakresie objętym rozstrzygnięciem.
Przepis art. 582 kpc, nie wprowadza obowiązku osobistego przesłuchania rodziców w toku rozprawy, lecz nakłada na sąd obowiązek zapewnienia im możliwości wypowiedzenia się co do przedmiotu postępowania, w dowolnej formie dopuszczalnej w postępowaniu nieprocesowym. Oznacza to, że wysłuchanie może przybrać również formę pisemną , a oświadczenia rodziców mogą zostać złożone w postaci pism procesowych, do czego strony zostały zobowiązane w zarządzeniu z dnia 26 maja 2025r. (karta 129). Zasada umożliwienia rodzicom przedstawienia swojego stanowiska służy realizacji prawa do obrony oraz obowiązkowi współdziałania rodziców w sprawach dziecka, niemniej nadrzędnym kryterium rozstrzygnięcia pozostaje dobro dziecka, nie zaś ambicje, przekonania światopoglądowe, religijne czy osobiste preferencje któregoś z rodziców. Dobro dziecka, jako wartość o charakterze konstytucyjnym i systemowym, dominuje nad interesami stron postępowania i stanowi wyłączną podstawę orzeczenia sądu w sprawach dotyczących jego osoby. Przeciwdziałanie konfliktowi, zapewnienie stabilizacji, respektowanie potrzeb emocjonalnych i społecznych dziecka to przesłanki, które determinują treść orzeczenia zastępującego zgodę rodziców na dokonanie czynności imieniem małoletniej.
Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy należało uznać, że zgoda na udział dziecka w komunii świętej dotyczy sfery wychowania religijnego, a więc sprawy o charakterze istotnym, wymagającej współdziałania obojga rodziców. W sytuacji braku zgody ze strony jednego z nich, sąd zobowiązany był zbadać, czy wyrażenie tej zgody leży w najlepiej pojętym interesie dziecka, czyli czy służy jego dobru. Sąd, dokonując tej oceny, nie kierował się osobistymi ambicjami stron, lecz oparł się na obiektywnych kryteriach oceny sytuacji dziecka, jego potrzeb i relacji rodzinnych.
Ujawnione w sprawie okoliczności jednoznacznie potwierdzają, że małoletnia od lat wychowywana jest w duchu wiary katolickiej, uczestniczy w praktykach religijnych, uczęszcza na katechezę oraz co najistotniejsze wyraża samodzielnie i jednoznacznie chęć przystąpienia do sakramentu pierwszej komunii świętej. Deklaracje dziecka zostały potwierdzone zarówno przez matkę, jak i w trakcie wysłuchania przeprowadzonego przez sąd w obecności biegłego psychologa. W ocenie sądu, motywacja dziecka ma charakter wewnętrzny, autentyczny, spójny z jego dotychczasowym wychowaniem, a nie wtórny wobec oczekiwań któregokolwiek z rodziców. W tym kontekście nie można pomijać istotnej okoliczności, jaką jest fakt, że strony zawarły związek małżeński w formie wyznaniowej, w kościele rzymskokatolickim, z pełną świadomością i zgodą obojga małżonków, w tym uczestnika postępowania. Uczestnik, biorąc udział w ceremonii zaślubin i składając przysięgę małżeńską w obrządku katolickim, zaakceptował nie tylko formę religijną zawarcia związku, lecz również wynikające z niej zobowiązania w zakresie wychowania dzieci zgodnie z zasadami wiary katolickiej. Nie wykazano, by w jakimkolwiek momencie kwestionował te zobowiązania. Co więcej, po zawarciu małżeństwa dziecko zostało ochrzczone w kościele katolickim, co miało miejsce w lutym 2016 roku.
Sprzeciw uczestnika wobec przystąpienia dziecka do pierwszej komunii świętej, wyrażony w toku niniejszego postępowania, został oparty wyłącznie na jego aktualnych przekonaniach światopoglądowych, które nie znajdują odzwierciedlenia w dotychczasowym sposobie wychowania dziecka. Sprzeciw ten nie został też poparty żadnymi konkretnymi okolicznościami wskazującymi, że udział w uroczystości mógłby stanowić zagrożenie dla dobra dziecka bądź naruszać jego interesy. W postępowaniu nie ujawniono żadnych faktów świadczących o tym, by dotychczasowe praktyki wychowawcze stosowane przez matkę, w tym udział dziecka w życiu religijnym, były nieprawidłowe, przymusowe czy szkodliwe dla dziecka. Prowadzi to do jednoznacznego wniosku, że sprzeciw M. P. (1) wobec przystąpienia córki do sakramentu pierwszej komunii nie uwzględniał rzeczywistych potrzeb dziecka, w żadnym fragmencie swoich wypowiedzi ani pism procesowych uczestnik nie odniósł się bowiem do sytuacji emocjonalnej, duchowej czy społecznej dziecka, nie uwzględnił jego wieku, etapu rozwojowego, zainteresowań, ani tego, jaką rolę uroczystość może odegrać w jego życiu. Uczestnik podkreślał osobiste poczucie niezgody na wychowanie religijne, które jak sam twierdzi miało zostać wprowadzone bez jego wiedzy lub aprobaty. Nie podjął jednak żadnych skutecznych działań prawnych w celu zakwestionowania chrztu dziecka ani wychowania w duchu religii katolickiej w latach poprzedzających spór, co wskazuje, że aktualny sprzeciw ma charakter wtórny, motywowany aktualną postawą ideologiczną, a nie rzeczywistą troską o sytuację córki.
Uczestnik nie wskazał w jaki sposób udział dziecka w obrzędach kościoła katolickiego (w pierwszej komunii świętej) miałby rzutować negatywnie na jego rozwój psychiczny, emocjonalny czy społeczny. Nie wskazał również, by ten akt był sprzeczny z jakimikolwiek obiektywnymi potrzebami dziecka lub by istniały podstawy, by sądzić, że może być dla niego niekorzystny. Tym samym jego postawa jawi się jako zamknięta na potrzeby dziecka, oderwana od rzeczywistości w której dziecko żyje i jest skoncentrowana wyłącznie na realizacji własnych przekonań uczestnika. Podkreślić należy, że postawa ta nosi znamiona alienacji rodzicielskiej w rozumieniu psychologicznym, polegającej na pomijaniu lub lekceważeniu indywidualnych potrzeb dziecka na rzecz prezentowania sporu z drugim rodzicem jako nadrzędnego. Zachowanie uczestnika świadczy o braku gotowości do współdziałania w realizacji dobra dziecka, które zgodnie z art. 97 § 2 k.r.o. powinno stanowić wspólny cel obojga rodziców wykonujących władzę rodzicielską. Zamiast wykazania troski o emocjonalny i tożsamościowy rozwój dziecka, uczestnik ograniczył się do przedstawiania siebie jako podmiotu naruszonego w swoich prawach i wartościach, całkowicie marginalizując odrębność i podmiotowość małoletniej córki.
Z tego względu sąd, kierując się nadrzędną zasadą dobra dziecka, uznał, że brak zgody ojca nie może blokować decyzji wychowawczej, która w świetle okoliczności faktycznych jest zgodna z potrzebami i wolą dziecka, stanowi kontynuację dotychczasowego wychowania i nie jest dla dziecka ani krzywdząca, ani destabilizująca. W tej sytuacji zasadnym i koniecznym było wydanie przez sąd postanowienia zastępującego brak zgody jednego z rodziców, w oparciu o art. 97 § 2 k.r.o., przy uwzględnieniu nadrzędnego znaczenia dobra dziecka.
Sąd orzekł o kosztach sądowych na podstawie art. 520 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Postępowanie miało bowiem charakter nieprocesowy, a jego celem była ochrona dobra dziecka poprzez rozstrzygnięcie sporu opiekuńczego. Interesy prawne stron jako wykonujących władzę rodzicielską nie były antagonistyczne w sensie cywilnoprawnym, lecz wynikały z różnicy poglądów co do sposobu wykonywania wspólnej odpowiedzialności rodzicielskiej. Mając na uwadze powyższe oraz charakter sprawy, sąd uznał, że nie zachodzą podstawy do odstąpienia od ogólnej zasady wyrażonej w art. 520 § 1 k.p.c. i dlatego orzekł, że każda strona ponosi koszty związane ze swoim udziałem w postępowaniu we własnym zakresie.
sędzia Paweł Styrna
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Wieliczce
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Paweł Styrna
Data wytworzenia informacji: