IV RC 195/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Wieliczce z 2025-09-26
Sygn. akt: IV RC 195/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 września 2025 r.
Sąd Rejonowy w Wieliczce Wydział IV Rodzinny i Nieletnich
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Paweł Styrna
Protokolant: Luiza Klimkowicz
po rozpoznaniu w dniu 26 września 2025 r. w Wieliczce na rozprawie
sprawy z powództwa małoletniego L. K. działającej przez matkę S. M.
przeciwko A. K.
o alimenty
1. zasądza od pozwanego A. K. PESEL (...) na rzecz małoletniego powoda L. K. PESEL (...) tytułem alimentów kwoty po 1350 zł (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt złotych) miesięcznie do 15-go dnia każdego miesiąca z góry, począwszy od 27 czerwca 2025 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności alimentów, do rąk matki małoletniego S. M.,
2. w pozostałym zakresie powództwo oddala,
3. znosi wzajemnie koszty procesu.
sędzia Paweł Styrna
Sygnatura akt IV RC 195/25
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 26 września 2025r.
S. M., działając jako przedstawicielka ustawowa małoletniego powoda L. K., wniosła o zasądzenie od pozwanego A. K. alimentów na rzecz małoletniego syna w kwocie 1500 zł miesięcznie, płatnych do rąk powódki do 10 dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat. W uzasadnieniu pozwu wskazano, że dziecko pozostaje na stałe pod opieką matki, zaś pozwany posiada stabilne źródło dochodu, nie sprawuje codziennej opieki nad dzieckiem, a jego udział w pokrywaniu kosztów utrzymania syna dotychczas był niewystarczający. Zdaniem powódki, wysokość żądanych alimentów znajduje uzasadnienie zarówno w potrzebach małoletniego, jak i możliwościach finansowych pozwanego.
Pozwany A. K. w odpowiedzi na pozew zakwestionował wysokość żądanych alimentów, uznając je za wygórowane w stosunku do rzeczywistych kosztów utrzymania małoletniego oraz jego własnych możliwości zarobkowych. Wniósł o oddalenie powództwa w części przewyższającej kwotę 1000 zł miesięcznie, przyznając jednocześnie, że jest świadomy swojego obowiązku alimentacyjnego wobec syna i że dotychczas regularnie łożył na jego utrzymanie.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Małoletni L. K. ma lat (...), jest uczniem (...) klasy szkoły podstawowej, pozostaje na stałe pod opieką matki.
Koszt wyżywienia dziecka, obejmujący zarówno obiady szkolne, jak i posiłki spożywane w domu, wynosi łącznie około 1200 zł miesięcznie. W ramach tej kwoty mieszczą się obiady szkolne, za które matka płaci około 16,50 zł dziennie, co przy średnio 23 dniach szkolnych w miesiącu daje około 380 zł. Pozostałe posiłki, spożywane w domu, takie jak śniadania, kolacje oraz posiłki weekendowe, wymagają nakładów finansowych na poziomie 800–850 zł miesięcznie, uwzględniając potrzeby rozwojowe dziecka.
Koszt odzieży i obuwia dla dziecka, ze względu na rosnące potrzeby związane z wiekiem i zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi, wynosi średnio około 200 zł miesięcznie. W tej kwocie zawiera się zakup sezonowych ubrań codziennych, bielizny, butów oraz odzieży sportowej niezbędnej na lekcje wychowania fizycznego i aktywności rekreacyjne.
Koszt higieny osobistej oraz podstawowych środków czystości i kosmetyków stosowanych przez dziecko został ustalony na poziomie około 30 zł miesięcznie. Obejmuje to produkty takie jak szampon, żel pod prysznic, mydło, pasta do zębów oraz chusteczki higieniczne.
Koszty edukacyjne związane z nauką w szkole podstawowej wynoszą łącznie około 50 zł miesięcznie. W skład tych wydatków wchodzą: składka na komitet rodzicielski – 150 zł na semestr (25 zł miesięcznie), ubezpieczenie szkolne – 50 zł rocznie (niecałe 5 zł miesięcznie) oraz koszt uczęszczania na basen – 100 zł na semestr (około 17 zł miesięcznie). Są to opłaty obowiązkowe, wynikające z regulaminów placówki oświatowej, do której uczęszcza dziecko.
Koszty ochrony zdrowia dziecka obejmują regularny zakup witamin i suplementów diety w wysokości około 50 zł miesięcznie, co jest uzasadnione profilaktyką zdrowotną. Dodatkowo, ujęto średniomiesięczny koszt wizyt stomatologicznych, rozłożony z rocznej kwoty 200 zł, co daje około 17 zł miesięcznie.
Koszty związane z rozrywką, kulturą i zajęciami rekreacyjnymi, które są istotnym elementem rozwoju dziecka, oszacowano na około 200 zł miesięcznie. W ramach tej kwoty mieszczą się wydatki na zabawki, książki, gry edukacyjne, okazjonalne bilety na wydarzenia kulturalne, a także uśrednione prezenty z okazji świąt, urodzin i innych uroczystości rodzinnych, których koszt jednostkowy (około 60 zł) został proporcjonalnie rozłożony w czasie.
Koszty mieszkania, w którym dziecko przebywa wraz z matką, uwzględniające jego udział w zużyciu mediów i powierzchni mieszkalnej, zostały oszacowane ryczałtowo na kwotę około 400 zł miesięcznie. Kwota ta wynika ze zwiększonego zapotrzebowania na energię elektryczną (np. oświetlenie, urządzenia RTV), zużycia wody oraz kosztów ogrzewania, które w sezonie zimowym istotnie wzrastają. Dziecko posiada własny pokój, co wiąże się z koniecznością zapewnienia mu odpowiednich warunków lokalowych i przestrzeni życiowej.
Koszty wyprawki szkolnej oraz jednorazowych zakupów niezbędnych na początku roku szkolnego, takich jak plecak, zeszyty, kredki, oprawki, zostały przez matkę określone na 800 zł. Po rozłożeniu na 12 miesięcy daje to średniomiesięczny koszt w wysokości około 65 zł.
Koszt usług fryzjerskich, związanych z regularnym dbaniem o higienę i estetykę dziecka, wynosi po uśrednieniu około 30 zł miesięcznie. Usługa wykonywana jest co 2 miesiące, a koszt jednej wizyty wynosi 55 zł.
Suma powyższych, miesięcznych kosztów utrzymania dziecka L. K. kształtuje się na poziomie około 2142 zł miesięcznie. Są to wydatki uzasadnione, ponoszone regularnie, adekwatne do wieku dziecka, jego stanu zdrowia, etapu edukacji oraz warunków mieszkaniowych.
Możliwości zarobkowe i majątkowe pozwanego A. K. obejmują pracę na umowę zlecenie, jako kierowca w (...) sp. z o.o. z wynagrodzeniem średnim netto na poziomie 5800 zł miesięcznie, przy czym w lipcu otrzymał 6700 zł, a w sierpniu 5590 zł z uwagi na mniejszą liczbę zleceń i urlop. Nie posiada innych dzieci ani nieruchomości, mieszka sam w mieszkaniu użyczonym przez matkę, która posiada własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu. Czynsz do spółdzielni wynosi 500 zł, matce nie płaci żadnych opłat. Media obejmują prąd 250 zł miesięcznie, brak gazu, a ogrzewanie jest elektryczne i w sezonie zimowym jego koszt dochodzi do 800 zł. Pozwany posiada samochód z 2010 roku, którego miesięczne koszty utrzymania wynoszą około 200–300 zł, raty kredytowe za samochód wynoszą 600 zł miesięcznie, a dodatkowo spłaca raty za laptop i telefon w wysokości 150 zł każdy. Wydatki na benzynę to około 550 zł miesięcznie. Pozwany płaci alimenty w wysokości 1350 zł miesięcznie, na podstawie postanowienia zabezpieczającego. Pozostałe wydatki to internet 60 zł, kosmetyki i witaminy około 200–250 zł, fryzjer 100 zł. Pozwany korzysta także z samochodu służbowego. Otrzymał darowiznę od rodziny na spłatę części kredytów.
Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie zeznań stron: S. M. i A. K..
Zeznania S. M., matki i przedstawicielki ustawowej małoletniego L. K., co do zasady zasługują na przymiot wiarygodności. Świadek przedstawiła szczegółowe dane dotyczące wysokości ponoszonych kosztów utrzymania dziecka, odnosząc się do poszczególnych kategorii wydatków, takich jak wyżywienie, odzież, edukacja, higiena, zdrowie, rozrywka czy udział w kosztach mieszkania. Zeznania były spójne, konsekwentne oraz korespondowały z informacjami zawartymi w pozwie. W kilku miejscach zauważyć można było pewne ogólności (np. brak dokładnego rozbicia rachunków za media), jednak nie wpływa to istotnie na ich ogólną ocenę. Świadek przyznała, że dziecko spędza regularnie czas z ojcem, co również potwierdza jej rzeczowe podejście do sprawy i wzmacnia wiarygodność jej relacji.
Zeznania A. K., ojca małoletniego, również zasługują na ocenę pozytywną w zakresie wiarygodności. Pozwany przedstawił swoją sytuację majątkową i zawodową, wskazał źródło dochodów oraz szczegółowo opisał swoje wydatki, zarówno osobiste, jak i te ponoszone na dziecko. Podobnie jak matka, potwierdził ustalony harmonogram kontaktów z dzieckiem oraz swoje osobiste zaangażowanie w jego wychowanie. Zeznania były rzeczowe, nie zawierały sprzeczności, a przyznanie się do spadku kwoty alimentów świadczyło o chęci wyjaśnienia okoliczności, nawet jeśli nie działały na jego korzyść. Świadek nie unikał odpowiedzi na pytania i nie próbował umniejszać swojej roli ojcowskiej ani obciążeń finansowych.
Zarówno zeznania S. M., jak i A. K., były zasadniczo spójne i wzajemnie się uzupełniały, co wzmacnia ich wiarygodność. Różnice dotyczyły głównie interpretacji wysokości niektórych kosztów oraz stopnia zaangażowania finansowego ojca, co jest naturalne w tego typu sprawach i nie podważa ogólnej prawdziwości przedstawionych relacji.
Wiarygodne były także dowody z dokumentów przedłożonych przez strony, które korespondowały ze złożonymi zeznaniami.
Sąd zważył co następuje:
Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie opiera się na przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w szczególności art. 133 § 1–2 KRO oraz art. 135 § 1–2 KRO , które regulują zakres obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dzieci oraz sposób jego wykonywania. Zgodnie z art. 133 § 1 KRO, obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka aktualizuje się w sytuacji, gdy dziecko nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Przepis ten formułuje zasadę, zgodnie z którą rodzice zobowiązani są do świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka do momentu, w którym osiągnie ono zdolność do samodzielnego funkcjonowania ekonomicznego, przy czym przesłanka ta nie jest uzależniona wyłącznie od osiągnięcia pełnoletności, lecz od rzeczywistej możliwości podjęcia pracy zarobkowej oraz samodzielnego pokrywania kosztów własnego utrzymania. Odstępstwo od tego obowiązku możliwe jest jedynie w sytuacji, gdy dziecko posiada dochody z własnego majątku, które w pełni wystarczają na zaspokojenie jego usprawiedliwionych potrzeb, co w sprawach dotyczących małoletnich dzieci w praktyce występuje wyjątkowo rzadko.
Przepis art. 135 § 1 KRO stanowi, że zakres świadczeń alimentacyjnych zależny jest od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Oznacza to, że wysokość alimentów nie jest określana według sztywnego wzorca, lecz wymaga każdorazowej oceny konkretnego stanu faktycznego.
Przez usprawiedliwione potrzeby dziecka, o których mowa w art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, należy rozumieć takie potrzeby, które wynikają z wieku, stanu zdrowia, etapu rozwoju fizycznego, intelektualnego i emocjonalnego dziecka oraz jego indywidualnej sytuacji życiowej. Potrzeby te nie ograniczają się jedynie do minimum egzystencjalnego, lecz obejmują całokształt warunków niezbędnych do zapewnienia dziecku prawidłowego i godziwego funkcjonowania, odpowiadającego również możliwościom rodziców. Potrzeby dziecka obejmują w szczególności koszty wyżywienia, zakupu ubrań i obuwia, edukacji szkolnej i pozaszkolnej, w tym także zajęć dodatkowych, opieki zdrowotnej, rekreacji i wypoczynku, środków higieny osobistej oraz udziału dziecka w kosztach utrzymania lokalu mieszkalnego, w którym na stałe przebywa.
W przedmiotowej sprawie sąd, na podstawie materiału dowodowego, w tym zeznań przedstawicielki ustawowej małoletniego oraz przedłożonych dokumentów, ustalił, że miesięczne usprawiedliwione potrzeby dziecka kształtują się na poziomie około 2142 zł. W skład tej kwoty wchodzą stałe i cykliczne wydatki na wyżywienie, które zostały określone na poziomie około 1200 zł miesięcznie, odzież i obuwie w wysokości około 200 zł miesięcznie, koszty związane z edukacją, w tym opłaty szkolne oraz zakup wyprawki, ujęte proporcjonalnie, koszty opieki zdrowotnej obejmujące zakup witamin, suplementów oraz regularne kontrole stomatologiczne, a także koszty związane z rozrywką, wypoczynkiem i kulturą. Uwzględniono również udział dziecka w kosztach mieszkania i mediów, ustalony ryczałtowo na poziomie 400 zł miesięcznie, co odpowiada zasadom doświadczenia życiowego oraz rzeczywistym warunkom życia w aglomeracji (...).
Sąd, ustalając zakres usprawiedliwionych potrzeb, kierował się również zasadą doświadczenia życiowego i proporcjonalności, nie uwzględniając wydatków okazjonalnych, wygórowanych lub nieznajdujących odzwierciedlenia w materiale dowodowym. Ocenie poddano przede wszystkim te koszty, które mają charakter powtarzalny, przewidywalny i niezbędny do zapewnienia dziecku właściwego poziomu życia, a ich wysokość została zweryfikowana zarówno na podstawie zeznań, jak i dokumentów oraz oceniona przy zastosowaniu zasad doświadczenia życiowego. W konsekwencji, przyjęta przez sąd wartość 2142 zł miesięcznie jako suma usprawiedliwionych potrzeb dziecka znajduje pełne uzasadnienie w realiach sprawy oraz w obowiązujących przepisach prawa.
Uwzględniono także realia ekonomiczne aglomeracji (...), w której znajduje się miejsce zamieszkania dziecka. Koszty utrzymania w tym regionie, obejmujące ceny żywności, mediów, usług, opieki zdrowotnej, a także opłat szkolnych i mieszkaniowych, należą do relatywnie wysokich w skali kraju, co znajduje odzwierciedlenie w ogólnodostępnych danych statystycznych oraz powszechnej wiedzy społecznej. Ustalenie miesięcznych potrzeb dziecka na poziomie ok. 2000–2200 zł miesięcznie mieści się w granicach racjonalnej oceny i odpowiada rzeczywistym kosztom utrzymania dziecka w tej kategorii wiekowej na terenie dużej aglomeracji.
Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego, zgodnie z art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, należy rozumieć nie wyłącznie przez pryzmat rzeczywiście uzyskiwanego dochodu, lecz także przez pryzmat jego potencjalnych możliwości uzyskiwania dochodów przy uwzględnieniu takich kryteriów jak wiek, stan zdrowia, poziom wykształcenia, doświadczenie zawodowe, kwalifikacje oraz sytuacja na lokalnym rynku pracy. Sąd, dokonując oceny możliwości zarobkowych pozwanego, kierował się zasadą, że obowiązek alimentacyjny powinien być realizowany nie tylko w granicach rzeczywistych, ale także możliwych do osiągnięcia dochodów, gdyby osoba zobowiązana dołożyła należytej staranności w ich uzyskaniu.
W przedmiotowej sprawie pozwany A. K. wykonuje pracę zarobkową na podstawie umowy zlecenia jako kierowca, uzyskując średni miesięczny dochód netto w wysokości od 5800 do 6700 zł. Jego sytuacja zawodowa ma charakter stabilny, nie wykazano jakichkolwiek przeszkód zdrowotnych lub innych obiektywnych okoliczności, które ograniczałyby jego zdolność do dalszego zarobkowania. Pozwany nie posiada na utrzymaniu innych osób, nie spłaca zobowiązań alimentacyjnych wobec innych dzieci ani członków rodziny. Mieszka w lokalu użyczonym przez swoją matkę, co zwalnia go z obowiązku ponoszenia kosztów najmu lub zakupu nieruchomości. Koszty związane z utrzymaniem mieszkania, w tym czynsz, opłaty za prąd i ogrzewanie, zostały określone jako umiarkowane i nieobciążające nadmiernie jego budżetu.
Pozwany posiada zobowiązania kredytowe i konsumenckie (raty za samochód, telefon, laptop), jednak – jak sam wskazał – część z nich została już spłacona dzięki otrzymanej darowiźnie od rodziny. Należy przy tym zauważyć, że tego rodzaju zobowiązania mają charakter fakultatywny i nie mogą być traktowane jako pierwszoplanowe względem obowiązku alimentacyjnego wobec małoletniego dziecka, który ma charakter ustawowy i priorytetowy. Skoro zobowiązany świadomie zdecydował się na zaciąganie zobowiązań kredytowych, winien tak kształtować swoje finanse, aby w pierwszej kolejności realizować obowiązek alimentacyjny.
W świetle powyższego, możliwości zarobkowe pozwanego ocenione zostały jako stabilne, realne i w pełni wystarczające do pokrycia zasądzonego świadczenia alimentacyjnego w wysokości 1350 zł miesięcznie. Kwota ta pozostaje w racjonalnym stosunku do jego dochodów i nie stanowi nadmiernego obciążenia w kontekście jego sytuacji zawodowej i majątkowej. W ocenie sądu brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwany nie byłby w stanie łożyć na rzecz małoletniego syna kwoty odpowiadającej części jego usprawiedliwionych potrzeb.
Zasada równej stopy życiowej dziecka i rodziców stanowi jedno z fundamentalnych założeń obowiązku alimentacyjnego i znajduje oparcie zarówno w przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jak i w utrwalonej linii orzeczniczej oraz poglądach doktryny. Zgodnie z tym podejściem, dziecko ma prawo do życia na poziomie zbliżonym do poziomu życia jego rodziców, bez względu na to, z którym z nich zamieszkuje, a tym samym niezależnie od tego, który z rodziców bezpośrednio ponosi koszty utrzymania dziecka poprzez zapewnienie mu opieki i wychowania. Wskazana zasada realizuje konstytucyjny postulat ochrony dobra dziecka oraz równego traktowania dzieci w rodzinie, niezależnie od sytuacji osobistej ich rodziców, w tym również po rozstaniu lub rozwodzie. Zasada ta znajduje wyraz w praktyce sądowej w taki sposób, że zakres świadczenia alimentacyjnego powinien być ustalany nie tylko w odniesieniu do potrzeb dziecka, ale również do ogólnej sytuacji majątkowej i poziomu życia rodziców. Oznacza to, że rodzic zobowiązany do alimentacji nie może ograniczyć się do pokrywania wyłącznie podstawowych kosztów egzystencji dziecka, jeśli sam dysponuje wyższym standardem życia. Wówczas dziecko ma prawo uczestniczyć w tym standardzie w sposób proporcjonalny, zgodnie z zasadą współudziału w dobrach materialnych i społecznych, którymi dysponuje rodzic.
W okolicznościach niniejszej sprawy, pozwany A. K. osiąga dochody na poziomie umożliwiającym mu zaspokajanie nie tylko podstawowych potrzeb życiowych, lecz także realizowanie wydatków o charakterze konsumpcyjnym, takich jak kredyty, zakupy elektroniki, czy koszty związane z utrzymaniem samochodu. Nie ma na utrzymaniu innych osób, a jego miesięczne wynagrodzenie netto, oscylujące wokół kwoty 5800–6700 zł, lokuje go powyżej średniego poziomu dochodów w regionie. W tym kontekście uzasadnione jest przyjęcie, że jego dziecko ma prawo do życia na zbliżonym poziomie jak pozwany, niezależnie od tego, że przebywa na stałe pod opieką matki.
W świetle powyższego, sąd, realizując zasadę równej stopy życiowej, przyjął, że obowiązek alimentacyjny ojca powinien odpowiadać blisko dwóm trzecim usprawiedliwionych kosztów utrzymania dziecka, które zostały ustalone na poziomie 2142 zł miesięcznie. Uwzględniono przy tym fakt, że drugi z rodziców, sprawuje osobistą pieczę nad dzieckiem. Zgodnie bowiem z art. 135 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wykonanie obowiązku alimentacyjnego może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub wychowanie uprawnionego. Przepis ten znajduje szczególne zastosowanie w sytuacjach, gdy dziecko pozostaje pod stałą pieczą jednego z rodziców. Osobiste starania o wychowanie i utrzymanie dziecka obejmują w szczególności zapewnienie miejsca zamieszkania, wyżywienia, opieki zdrowotnej, edukacji, pomocy w nauce, a także organizowanie czasu wolnego, zajęć rekreacyjnych i kontaktów społecznych. Taki rodzaj zaangażowania, mający charakter niemajątkowy, stanowi jednak równoprawny element realizacji obowiązku alimentacyjnego i powinien być odpowiednio uwzględniany przy ustalaniu zakresu świadczeń finansowych drugiego z rodziców.
W rozpoznawanej sprawie bezsporne jest, że małoletni L. K. na stałe przebywa z matką, S. M., która w pełni sprawuje nad nim bieżącą opiekę. To ona odpowiada za zaspokajanie jego podstawowych potrzeb życiowych zarówno w wymiarze materialnym, jak i organizacyjnym. Matka dziecka zajmuje się przygotowywaniem posiłków, opieką w czasie choroby, uczestniczy w życiu szkolnym dziecka, dba o jego higienę, zapewnia wyprawkę, ubrania, kontroluje proces leczenia i organizuje czas wolny. W ten sposób realizuje swój obowiązek alimentacyjny w formie świadczeń osobistych, co zwalnia ją z obowiązku świadczeń pieniężnych na rzecz dziecka. Co prawda, pozwany A. K. utrzymuje kontakt z dzieckiem w ustalonym wymiarze, odwiedza je kilka razy w tygodniu oraz w co drugi weekend, co zostało potwierdzone w toku postępowania. Niemniej jednak, nie sprawuje nad dzieckiem pieczy w pełnym zakresie, nie ponosi kosztów codziennego utrzymania dziecka, a jego zaangażowanie ma charakter okazjonalny i uzupełniający. W tym stanie rzeczy jego udział w realizacji obowiązku alimentacyjnego musi polegać przede wszystkim na świadczeniu pieniężnym, odpowiadającym jego możliwościom zarobkowym oraz części usprawiedliwionych potrzeb dziecka, których pokrycia nie jest w stanie zapewnić matka wyłącznie poprzez starania osobiste. Matka dziecka więc realizuje swój obowiązek alimentacyjny przez całkowite zaangażowanie osobiste w jego wychowanie i codzienne funkcjonowanie, natomiast obowiązek pozwanego winien być zrealizowany w formie regularnego świadczenia pieniężnego. Takie rozłożenie ról i obowiązków odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy i pozostaje zgodne z celem regulacji alimentacyjnej, jakim jest zapewnienie dziecku równych i stabilnych warunków bytowych oraz rozwojowych.
Zarzut podniesiony przez pozwanego, jakoby pobieranie przez matkę małoletniego dziecka świadczenia wychowawczego (tzw. 800+) powinno skutkować odpowiednim obniżeniem jego obowiązku alimentacyjnego, Sąd uznał za chybiony i sprzeczny z aktualnym stanem prawnym oraz orzecznictwem konstytucyjnym. W tym kontekście należy bowiem przywołać uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 maja 2005 r., sygn. K 16/04, w którym jednoznacznie wskazano, że świadczenia publiczne o charakterze socjalnym, w tym zasiłki i dodatki wypłacane osobom uprawnionym, nie mają na celu wyłączenia ani ograniczenia obowiązku alimentacyjnego osób do tego zobowiązanych na podstawie przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Trybunał podkreślił, że celem tych świadczeń jest ochrona dobra dziecka jako wartości konstytucyjnej, a nie interes osoby zobowiązanej do jego utrzymania. Świadczenia takie stanowią formę wsparcia ze strony państwa i mają charakter uzupełniający, a nie substytucyjny wobec obowiązku alimentacyjnego rodziców. Z tego względu nie jest dopuszczalne przyjmowanie wykładni, która prowadziłaby do ograniczenia zakresu świadczeń alimentacyjnych na skutek uzyskiwania przez rodzica opiekuńczego dodatkowego wsparcia finansowego od państwa. Taka interpretacja pozostaje w sprzeczności zarówno z celem świadczeń wychowawczych, jak i z istotą obowiązku alimentacyjnego, który ma charakter osobisty, niezbywalny i bezwarunkowy, o ile zachodzą przesłanki ustawowe jego aktualizacji. Tym samym, zarzuty pozwanego, jakoby pobieranie przez matkę dziecka świadczenia 800+ stanowiło element rekompensujący jego obowiązek alimentacyjny, są pozbawione podstaw zarówno prawnych, wobec sprzeczności z literalnym brzmieniem art. 135 § 3 pkt. 3-5 KRO jak i konstytucyjnych. Przyjęcie takiej interpretacji godziłoby w fundamenty polskiego porządku prawnego oraz naruszałoby zasadę dobra dziecka i równości wobec prawa, podważając odpowiedzialność rodzicielską jednego z rodziców.
Podsumowując, Sąd oparł rozstrzygnięcie na przepisach art. 133 i 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, dokonując wyważonej oceny zarówno usprawiedliwionych potrzeb małoletniego dziecka, jak i rzeczywistych oraz potencjalnych możliwości zarobkowych i majątkowych pozwanego. Ustalona wysokość alimentów odpowiada 2/3 miesięcznych kosztów utrzymania dziecka, co pozostaje w zgodzie z zasadą równej stopy życiowej oraz zasadą proporcjonalnego udziału rodziców w wykonywaniu obowiązku alimentacyjnego, z uwzględnieniem osobistych starań matki związanych z codzienną opieką i wychowaniem dziecka. Takie rozstrzygnięcie znajduje pełne oparcie w obowiązujących przepisach prawa i w ustalonym stanie faktycznym.
Zniesienie wzajemnych kosztów procesu przez Sąd było uzasadnione zarówno charakterem sprawy, jak i szczególnym charakterem stosunku prawnego łączącego strony tj. relacją rodzic–dziecko, w ramach której obowiązek alimentacyjny ma charakter osobisty i trwały, niezależnie od konfliktu procesowego. W takich sprawach celem postępowania nie jest wyłącznie ochrona interesów majątkowych stron, lecz przede wszystkim dobro dziecka oraz zapewnienie mu odpowiedniego poziomu życia. Ponadto, pozwany uznał powództwo do kwoty 1.000 zł, co należy uznać za przejaw współpracy procesowej i ograniczenia sporu. Ostatecznie Sąd zasądził alimenty w wysokości 1.350 zł, a zatem ponad kwotę uznaną przez pozwanego tylko o 350 zł, co stanowi częściowe uwzględnienie żądania powódki. Z kolei Sąd oddalił powództwo w zakresie 150 zł ponad żądaną przez powódkę kwotę 1.500 zł, co oznacza, że żadna ze stron nie wygrała procesu w całości. Zważywszy więc na niewielki zakres przegranej po obu stronach, wzajemne zniesienie kosztów procesu jest proporcjonalne i sprawiedliwe, co odpowiada dyspozycji art. 100 KPC, a także odpowiada zasadom słuszności wynikającym z art. 102 KPC, który dopuszcza odstąpienie od zasady odpowiedzialności za wynik sprawy w przypadku uzasadnionym okolicznościami konkretnego postępowania.
sędzia Paweł Styrna
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Wieliczce
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Paweł Styrna
Data wytworzenia informacji: